Strona głównaCelebryciPiotr Najsztub - uniewinniony, pochodzenie, rodzice, wypadek, Żyd

Piotr Najsztub – uniewinniony, pochodzenie, rodzice, wypadek, Żyd

Piotr Najsztub to dziennikarz i publicysta, który znany jest przede wszystkim z tego, że 5 października 2017 roku spowodował wypadek i potrącił 77-letnią kobietę. Co gorsze, do zdarzenia doszło na pasach, a Najsztub nie miał przy sobie prawa jazdy.

Można powiedzieć, że wystarczy jeden incydent, jedno niefortunne zdarzenie, by przekreślić czyjąś karierę i przyszłość na zawsze. Z drugiej strony często słyszymy o niesprawiedliwości, z jaką często spotykają się ofiary wypadków. Zazwyczaj punkt widzenia zależy od punktu siedzenia – kierowcy opowiadają się za tym, że powinni mieć więcej praw, a piesi chcą, by przepisy działały na ich korzyść. 

W ostatnich latach cieszyliśmy się spadkiem liczby wypadków na drogach. Oczywiście spadek ten nie był wysoki, ale lepsze to niż nic. Statystyki te są już jednak nieaktualne. Policja zanotowała, że w pierwszej połowie 2022 roku w Polsce było więcej wypadków samochodowych niż rok wcześniej. 

Wiele kontrowersji wiąże się z wypadkiem, w którym brał udział Piotr Najsztub – potrącił kobietę, jednak czy to on był winny? Czy mężczyzna ma ważne prawo jazdy i dlaczego został uniewinniony?

Te kwestie zastanawiają Polaków już od kilku lat. 

Inni ciekawi są natomiast, czy Najsztub to Żyd, jakie jest jego pochodzenie, kim są jego rodzice i partnerka.

W tym artykule znajdziecie najciekawsze informacje na temat Piotra Najsztuba. Kim jest człowiek, który w 2017 roku potrącił kobietę i spowodował wypadek?

Piotr Najsztub – pochodzenie, rodzice, partnerka

Piotr Najsztub jest dziennikarzem pochodzenia żydowskiego. Urodził się w Żninie, w województwie kujawsko-pomorskim. Niewiele wiadomo o jego dzieciństwie i życiu prywatnym. Ma on siostrę, jednak nie wiadomo, kim są jego rodzice. 

Najsztub skończył w tym roku 60 lat. Przypomnijmy sobie jednak początki jego kariery. Mężczyzna jest absolwentem Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, po uzyskaniu tytułu magistra, Najsztub chciał spróbować swoich sił w wielkim mieście, dlatego przeprowadził się do Warszawy. Tam rozpoczął swoją kilkuletnią przygodę z Gazetą Wyborczą, jednak przerwał ją na rzecz telewizji. Był współprowadzącym programu Tok Szok, później przeniósł się do radia – prowadził audycję między innymi w RMF FM, a następnie wrócił do swoich korzeni i został zastępcą redaktora naczelnego magazynu dla kobiet Viva! 

Jak można zauważyć, kariera Najsztuba rozwijała się w zawrotnym tempie, a on konsekwentnie sięgał po kolejne wyzwania zawodowe…ale co z życiem prywatnym? Czy ono również było tak kolorowe, jak życie zawodowe dziennikarza?

Dziennikarz żydowskiego pochodzenia długo szukał idealnej partnerki, był dwukrotnie żonaty, jednak na dłuższą metę nie znalazł szczęścia u boku żadnej z żon. Pierwsze małżeństwo przyniosło mu dwie córki – nie wiadomo dokładnie, jakie relacje mają dziewczyny i ich rodzice. W 2011 roku głośno było o tym, że Piotr Najsztub związał się z 23 lata młodszą Katarzyną Sarnowską. Kim jest partnerka dziennikarza? Wiadomo, że zajmuje się ona produkcją filmową. Obecnie nie wiemy jednak, czy Najsztub i Sarnowska dalej tworzą zgrany duet, od wielu lat w prasie nie pojawiają się żadne informacje na ich temat. 

Ciekawostką jest jednak to, że kiedy publicysta i młoda partnerka po raz pierwszy pojawili się razem na czerwonym dywanie, media zastanawiały się, czy jest to jedna z jego córek, czy partnerka. Sami przyznajcie, że ta różnica wieku mogła wzbudzić wśród niektórych zakłopotanie.

Piotr Najsztub – wypadek, potrącił kobietę?

Wróćmy jednak do wypadku, w którym brał udział Najsztub. 77-letnia kobieta, która została potrącona przez dziennikarza, miała połamane żebra i doznała uszkodzenia czaszki. Skrajnie nieodpowiedzialne jest już samo to, że Najsztub wsiadł za kierownicę – nie był on pijany, ale jego prawo jazdy było w tym czasie nieaktualne. Dodatkowo mężczyzna nie miał ważnego OC i przeglądu technicznego. 

Początkowo Piotr Najsztub został uznany za winnego zarzucanego mu czynu, czyli spowodowania wypadku z udziałem pieszego. Jak podają źródła, nie obeszło się bez kary finansowej. Ustalono, że dziennikarz miał zapłacić grzywnę w wysokości 6 tysięcy złotych, 10 tysięcy złotych odszkodowania dla potrąconej kobiety i prawie 6 tysięcy za koszty rozprawy. Czy jest to odpowiednia kara? Czy 10 tysięcy złotych to właściwe zadośćuczynienie dla potrąconej kobiety?

Piotr Najsztub – czy został uniewinniony? Co z prawo jazdy?

Jak się okazało, w 2019 roku uniewinniono Piotra Najsztuba, a wyrok Sądu Rejonowego w Piasecznie podtrzymał Sąd Okręgowy. Na korzyść dziennikarza działały złe warunki pogodowe w dniu wypadku – kiedy mężczyzna potrącił kobietę, padał deszcz i było bardzo ciemno. Dodatkowo Najsztub jechał wolno, około 20 km/h, a kobieta była ubrana na czarno i nie było jej widać na słabo oświetlonym przejściu. Według sądu, w sprawie zabrakło jednoznacznych dowodów, które mogłyby świadczyć o winie Piotra Najsztuba.

Internauci nie kryli zażenowania w związku z tym, że Najsztub został uniewinniony. Po ich stronie stanął także Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który uważał, że kara jest niewystarczająca, jednak jego odwołanie nic nie zmieniło w tej sprawie.

A jakie jest wasze zdanie? Czy dziennikarz żydowskiego pochodzenia słusznie został uniewinniony? Czy pomimo tego, że potrącił kobietę, nie należy mu się kara za wypadek? Dlaczego sąd nie zwrócił uwagi na nieważne prawo jazdy Najsztuba i brak aktualnego przeglądu technicznego? 

Jesteśmy ciekawi waszych opinii.

Sprawdź:

Jakub Nowak
Jakub Nowak
Miłośnik gry na gitarze, skończył studia ekonomiczne, lubi sprawdzać różnego rodzaju produkty w boju.
Sprawdź jeszcze

Popularne